Przejdź do treści
zasmakujszczawnicy.pl
Wszystkie szlaki

Droga Pienińska

średni 10 km 2 h 0 min

Droga Pienińska jest jednym z najpiękniejszych szlaków w Pieninach, który zachwyca o każdej porze roku. Budowę Drogi Pienińskiej w 1860 r. rozpoczął Józef Szalay, twórca uzdrowiska Szczawnica oraz organizator pierwszych spływów Dunajcem.…

Budowę Drogi Pienińskiej zapoczątkował w 1860 roku Józef Szalay. Jako twórca uzdrowiska Szczawnica i organizator pierwszych spływów Dunajcem postanowił stworzyć drogę biegnącą wzdłuż przełomu rzeki. Pierwszy fragment do Leśnego Potoku ukończono w latach 1870-1875. Od 1880 roku prace przejęła krakowska Akademia Umiejętności. W ten sposób powstała trasa licząca około 10 kilometrów długości, która łączy Szczawnicę z Czerwonym Klasztorem.

Jedynie 20 procent całej długości przebiega po stronie polskiej. Pozostałą część traktu wytyczono już na terenie Słowacji. Szlak prowadzi przez wszystkie najważniejsze zakątki przełomu Dunajca i pozostaje dostępny niezależnie od pory roku. Turyści zaczynają zwykle przy przystani flisackiej w Szczawnicy dokładnie tam gdzie Grajcarek uchodzi do Dunajca. Wielu jednak woli rozpocząć spacer nieco wcześniej od Kotuńki. Ta skała wystaje pośrodku nurtu tuż przed wjazdem do uzdrowiska. Na wysokości 9,5 metra stoi na niej figura górala zwracającego się w stronę przybywających gości. Pierwsza rzeźba trafiła na szczyt w 1875 roku i pozostawała tam przez 37 lat. Następna wersja wróciła dopiero w 1997 roku pod koniec XX wieku.

Z Kotuńką wiąże się stara opowieść o diable który niósł potężny głaz zamierzając zrzucić go na Zamek Pieniński. W tym miejscu według podania ukrywała się św. Kinga przed Tatarami. Kogut zapiał w decydującym momencie i odebrał czartowi siłę. Kamień spadł więc do rzeki i utworzył skałę która nie wyrządziła nikomu krzywdy. Idąc od Kotuńki po lewej stronie drogi pojawia się spory parking. Obok działają sklepy z pamiątkami oraz punkty wypożyczania rowerów. Niedaleko przystani flisackiej na Dunajcu leży mała wysepka nazywana Cyplem. Prowadzi na nią drewniany mostek pozwalający przejść na drugą stronę. Nieco dalej od głównego szlaku odbija ścieżka do Schroniska PTTK Orlica w Szczawnicy. Tam turyści mogą zjeść posiłek i zrobić przerwę w marszu. Kolejnym elementem na trasie jest Grota Zyblikiewicza. To rozległa wnęka skalna w zboczu Kaczego która dawniej nosiła nazwy Piec Majki oraz Grota Cygańska. Zaraz potem mija się Pawilon Pienińskiego Parku Narodowego. W środku urządzono wystawę geologiczno-przyrodniczą. Nieco niżej na rzece flisacy oferują przewiezienie łodzią na drugi brzeg Dunajca skąd zaczyna się szlak prowadzący na Sokolicę.

Gdy wędrówka zbliża się do granicy państwa oczom podróżnych ukazuje się Hukowa ściana. Ta niemal pionowa formacja skalna wznosi się na 40 metrów. Tuż za nią znajduje się linia graniczna gdzie kończy się słowacki odcinek spływu Dunajcem. W punkcie gdzie Leśnicki Potok wpływa do głównego nurtu odchodzi boczna droga do Leśnicy. W tym samym miejscu wyraźnie rysuje się wysoka skała nazywana Wylizaną. Warto zrobić niewielkie odbicie do Leśnicy. Na miejscu działa restauracja centrum turystyczne kilka pensjonatów oraz schronisko Chata Pieniny. Po zwiedzeniu tych obiektów wraca się na główną trasę w kierunku Czerwonego Klasztoru. W dalszej części drogi pojawiają się widoki na Sokolicę. Tuż pod jej szczytem wyróżniają się turnie Głowa Cukru Wilcza Skała i Siedem Mnichów. Wszystkie te formacje tworzą charakterystyczny krajobraz przełomu. Obowiązkowym punktem dla większości osób jest Janosikowy Skok zwany też Zbójnickim Skokiem. Skała znajduje się w najwęższym miejscu rzeki. Z jej szczytu doskonale widać przepływające tratwy flisackie. Legenda mówi że Janosik uciekając przed węgierskimi żandarmami przeskoczył w tym miejscu Dunajec. Na skale miał pozostać ślad jego kierpców. Według tej samej historii zbójnik testował tutaj kandydatów do swojej grupy.

Po minięciu Janosikowego Skoku na horyzoncie wyłania się szczyt Trzech Koron. Zaraz za kolejnym zakrętem rozciąga się polana z rozległą perspektywą na masyw. Na polanie stoi drewniany amfiteatr ukształtowany na wzór Trzech Koron. Kilka minut dalszego marszu wystarcza aby dojść do mostku. Po jego przejściu dociera się do Czerwonego Klasztoru gdzie mieści się muzeum. Z tym miejscem związana jest opowieść o mnichu Cyprianie który latał nad Pieninami. Po dotarciu na koniec trasy można usiąść nad brzegiem Dunajca i odpocząć. Inną możliwością jest skierowanie się na kładkę biegnącą między Polską a Słowacją. Ta konstrukcja daje jeden z najlepszych punktów do obserwacji rzeki i masywu Trzech Koron. Droga Pienińska łączy w sobie historię XIX-wiecznej turystyki z licznymi legendami i konkretnymi formacjami skalnymi co sprawia że pozostaje stałym elementem programu pobytu w Pieninach zarówno dla indywidualnych wędrowców jak i dla grup zorganizowanych.

Galeria

Kliknij zdjęcie, by je powiększyć.

Zobacz też inne szlaki w Pieninach

Inne trasy które możesz polubić — podobny poziom trudności lub ciekawe alternatywy.