Przejdź do treści
Wszystkie przeżycia
Przeżycie

Kolacja u wylotu Wąwozu Homole

Chcę intymnościChcę smaku Jaworki, u wylotu Wąwozu Homole

Drewniane karczmy tuż przy wejściu do rezerwatu. Kwaśnica, placki po zbójnicku i ogień w palenisku, kilkanaście metrów od potoku.

U wylotu Wąwozu Homole w Jaworkach stoi kilka karczm, które przez lata obrosły legendą wśród odwiedzających Małe Pieniny. Jedzenie jest tu proste i tłuste w dobrym tego słowa znaczeniu: kwaśnica na wędzonce, placki po zbójnicku, oscypek z żurawiną, pstrąg z rusztu.

Najlepiej przyjechać tu wieczorem, po przejściu wąwozu. Latem gra kapela, zimą pali się w piecu. To miejsce ma swój klimat mimo turystycznej popularności - albo właśnie dzięki niej.

Dobrze wiedzieć

  • W sezonie w weekendy bywa tłoczno, warto zarezerwować stolik.
  • Parking przy wejściu do wąwozu jest płatny i w szczycie sezonu zapełnia się przed południem.
  • Ze Szczawnicy dojedziesz tu autobusem albo samochodem w kwadrans.
  • Po kolacji warto podejść jeszcze kawałek w stronę wąwozu - o zmierzchu jest zupełnie pusty.

Lokalizacja

Jaworki, u wylotu Wąwozu Homole

Otwórz w OpenStreetMap