Chcę intymności
Wieczory we dwoje: zachód słońca nad doliną, kolacja przy wąwozie, noc pod gwiazdami w schronisku.
Zachód słońca na Palenicy
Najłatwiej dostępny punkt widokowy w Szczawnicy. Wjazd krzesełkową, taras nad doliną i słońce chowające się za grzbietem Pienin.
Kolacja u wylotu Wąwozu Homole
Drewniane karczmy tuż przy wejściu do rezerwatu. Kwaśnica, placki po zbójnicku i ogień w palenisku, kilkanaście metrów od potoku.
Kulig z pochodniami i ogniskiem
Sanie ciągnięte przez konie, koce, pochodnie i ognisko na końcu trasy. Klasyk, który w tych dolinach nadal wypada bardzo dobrze.
Noc pod gwiazdami pod Durbaszką
Schronisko na polanie w Małych Pieninach, 834 metry, z dala od świateł miasta. Przy bezchmurnym niebie widać stąd Drogę Mleczną gołym okiem.
Noc w schronisku pod Bereśnikiem
Mała bacówka nad Szczawnicą, do której dojdziesz w półtorej godziny z centrum. Prąd, herbata, cisza i widok na miasto rozświetlone w dolinie.
Pierwsza tratwa dnia
Ten sam spływ, o którym mówią wszyscy, ale o godzinie, o której nikt nie wstaje. Mgła nad wodą, pusty przełom i flisak, który ma czas opowiadać.
Wieczór w Parku Górnym
Park zdrojowy imienia Adama Stadnickiego nad Placem Dietla. Stare drzewa, alejki pod górę i widok na oświetlone uzdrowisko z góry.
Wieczorna promenada nad Grajcarkiem
Deptak wzdłuż potoku, od centrum aż do przystani flisackiej. Po zmroku podświetlony, płaski i wystarczająco długi na poważną rozmowę.
