Sześć i pół kilometra północnym podnóżem Pienin, między dwiema przystaniami flisackimi. Trasa bez wielkich podejść, ale z porządną porcją widoków.
Szlak żółty łączy Sromowce Niżne z Krościenkiem, omijając grań od północy. To rozsądna alternatywa dla tych, którzy nie chcą wchodzić na Trzy Korony, a chcą zobaczyć masyw z bliska.
Trasa faluje - w sumie prawie czterysta metrów podejść rozłożonych na sześć i pół kilometra, więc nie jest to spacer, ale też nie wyprawa. Prowadzi przez tereny rolnicze i lasy u stóp Pienin, z widokami na skalne ściany od dołu.
Po drodze i na obu końcach są przystanki busów, więc łatwo zorganizować powrót.
Dobrze wiedzieć
- Obie miejscowości mają przystanie flisackie - trasę można połączyć ze spływem.
- W Sromowcach Niżnych zaczyna się też najkrótsze podejście na Trzy Korony.
- Trasa jest dobrze oznakowana, ale odcinkami prowadzi drogami gospodarczymi.
- Latem brakuje cienia na kilku odcinkach.
